|
| Tygodniowy newsletter przybliżający Europę z lokalnej perspektywy. W każdy piątek jeden temat omawiany przez pięć niezależnych redakcji. | | W TYM WYDANIU | §01 · W centrum uwagi — Historyczny egzamin Europy: czy zdążymy przed strachem? §02 · Lokalna perspektywa — Berlin, Ryga, Warszawa, Wiedeń i Zagrzeb §03 · Podcast — Wysłuchaj ostatniego odcinka i dołącz do rozmowy §04 · Z redakcji — Najnowsze doniesienia z sieci lensEU |
|
|
| §01 · W CENTRUM UWAGI | Historyczny egzamin Europy: czy zdążymy wyprzedzić strach? | Przez lata europejska debata o bezpieczeństwie była pełna strategii, szczytów i deklaracji. Opierała się jednak na wygodnym założeniu: wojna dzieje się gdzie indziej, a Europa ma przede wszystkim zarządzać ryzykiem. Rosyjska inwazja na Ukrainę, ataki na infrastrukturę krytyczną, sabotaż i cyberoperacje pokazały, że to założenie się skończyło. | Dla państw wschodniej flanki nie jest to nowe odkrycie. Łotwa, Litwa, Estonia i Polska nie zrozumiały zagrożenia ze strony Rosji dopiero 24 lutego 2022 roku. Doświadczenie rosyjskiego imperializmu — okupacji, deportacji, niszczenia państwowości, języka i kultury — jest częścią pamięci historycznej regionu. Dlatego polityka obronna państw bałtyckich nie jest abstrakcyjną debatą o budżecie, lecz odpowiedzią na konkretne doświadczenie: agresora nie powstrzymuje się ustępstwami. | W tym kontekście trzeba rozumieć SAFE, nowy unijny instrument Security Action for Europe. Oferuje on do 150 miliardów euro pożyczek na szybsze inwestycje obronne, przede wszystkim poprzez wspólne zamówienia. Ale stawką nie jest sam instrument finansowy. Stawką jest wiarygodność Europy: czy potrafi wspólnie kupować, szybciej produkować, poważnie się zbroić i traktować Rosję jako długoterminowe zagrożenie, a nie chwilowe odchylenie od normy. | Dla Łotwy prawie 3,5 miliarda euro dostępne w ramach SAFE to zarówno szansa, jak i odpowiedzialność. Drony, systemy antydronowe, obrona powietrzna, wzmacnianie granic i wsparcie Ukrainy nie są abstrakcyjnymi punktami strategii. To konkretne zdolności, od których zależy bezpieczeństwo państwa. | Europa musi też zrozumieć, że współczesne zagrożenie nie zaczyna się wyłącznie od otwartego ataku militarnego. Sabotaż, cyberataki, działania przeciwko kablom podmorskim, portom, sieciom energetycznym i systemom komunikacji zacierają granicę między pokojem a wojną. Wojna hybrydowa wykorzystuje wahanie demokracji: potrzebę dowodów, jasności prawnej i proporcjonalnej reakcji. Dlatego obronność trzeba dziś rozumieć szerzej — jako odporność państwa, infrastruktury, instytucji i społeczeństwa. | Ta zmiana ma swoją cenę. Nie istnieje bezpieczeństwo bez kosztów. Jeśli Europa chce wydawać więcej na obronę, pieniądze będą musiały pochodzić z innych obszarów: części wydatków społecznych, inwestycji publicznych, zielonej transformacji, wyższego długu albo podatków. Odpowiedzialna polityka nie może udawać, że wszystko da się utrzymać bez zmian. | To właśnie tutaj pojawia się ryzyko polityczne. Populiści będą obiecywać wyborcom przyszłość bez kosztów: więcej świadczeń, tańszą energię, brak trudnych reform i brak wyrzeczeń. Ale to fałszywa obietnica. Świat się zmienił, a Europa nie może bronić się pokojowymi złudzeniami przed państwem, które funkcjonuje w logice wojny. | Sukces SAFE nie będzie mierzony wysokością pożyczek ani liczbą podpisanych porozumień. Będzie mierzony tym, czy żołnierze szybciej otrzymają potrzebny sprzęt, czy europejskie fabryki zwiększą produkcję, czy Ukraina zostanie potraktowana jako źródło wiedzy z pola walki i czy państwa frontowe będą słuchane, gdy mówią, że pilność nie jest retoryką, lecz codziennością. | Europie nie brakuje strategii. Brakuje jej często zdolności, amunicji, obrony powietrznej, dronów, bezpiecznej komunikacji, produkcji przemysłowej i politycznej dyscypliny. Odstraszania nie tworzy się deklaracjami. Tworzy się je poprzez realne zdolności, wiarygodność i czas. | SAFE samo nie uczyni Europy bezpieczną. Może jednak pomóc odpowiedzieć na pytanie, którego nie da się już unikać: czy Europa tylko opisze zagrożenie, czy zbuduje zdolność, by je odstraszyć? | — Toms Ostrovskis, redaktor naczelny TVNET GRUPA |
|
|
| §02 · LOKALNA PERSPEKTYWA |
|
| | Berlin · Niemcy · CORRECTIV | Broń autonomiczna? Niemcy biorą udział w wyścigu | Coraz więcej niemieckich firm rozwija sztuczną inteligencję (AI) do celów wojskowych, przyczyniając się do zmiany współczesnego pola walki. AI przyspiesza operacje wojskowe: analizuje dane, identyfikuje cele i wspiera podejmowanie decyzji. W rezultacie tzw. łańcuch rażenia — od wskazania celu po ocenę skutków uderzenia — staje się znacznie krótszy i bardziej efektywny. | Jednocześnie rośnie ryzyko poważnych błędów. Atak rakietowy na szkołę w Iranie w pierwszym kwartale tego roku, według doniesień będący efektem nieaktualnych danych i wykorzystania AI, pokazuje skalę tego zagrożenia. Doniesienia o użyciu przez izraelską armię systemu AI Lavender w Gazie również pokazują, jak daleko mogło już zajść zautomatyzowane podejmowanie decyzji — bez pełnego nadzoru człowieka. | Niemcy odgrywają w tym procesie ważną rolę. Szczególnie region Monachium stał się centrum rozwoju technologii wojskowych opartych na AI. | CORRECTIV zidentyfikował co najmniej 21 niemieckich firm rozwijających lub integrujących AI do zastosowań wojskowych. Większość z nich ma siedziby w aglomeracji monachijskiej. | Firmy takie jak Helsing, Rheinmetall, Hensoldt, BWI i Blackned rozwijają systemy rozpoznania, roje dronów i narzędzia wspierania decyzji, a część z nich już współpracuje z niemieckimi siłami zbrojnymi. Ich celem jest umożliwienie efektywnego wykorzystania wysoce precyzyjnych, połączonych sieciowo systemów uzbrojenia. | Niemiecki rząd uznaje systemy uzbrojenia wykorzystujące AI za kluczowe dla przyszłych zdolności swoich sił zbrojnych, jednocześnie nadal zasadniczo odrzucając w pełni autonomiczną broń. Eksperci, z którymi rozmawiał CORRECTIV, kwestionują jednak, czy takie stanowisko da się utrzymać w dłuższej perspektywie. Ostrzegają przed brakiem przejrzystości, niejasną odpowiedzialnością i poważnymi ryzykami etycznymi. Dlatego wielu z nich argumentuje, że trzeba zachować „znaczącą kontrolę człowieka”, tak aby decyzje o użyciu śmiercionośnej siły ostatecznie podejmowali ludzie, a nie maszyny. | — Till Eckert i Lilith Grull, reporterzy CORRECTIV |
|
|
|
|
| | Ryga · Łotwa · TVNET | Bezpieczna Łotwa to bezpieczna Europa | W ramach programu SAFE Łotwa otrzyma prawie 3,5 mld euro, z czego nieco ponad pół miliarda euro ma trafić do kraju jeszcze w tym roku. | Łotewskie Ministerstwo Obrony zapowiada, że środki zostaną przeznaczone na wzmocnienie zdolności bojowych Narodowych Sił Zbrojnych, rozwój przemysłu obronnego oraz wzmocnienie bezpieczeństwa regionalnego. Plany uwzględniają także potrzeby Państwowej Straży Granicznej, plan rozwoju armii na kolejną dekadę oraz cele zdolnościowe NATO zatwierdzone w 2025 roku. | Dlaczego to ważne? | Po pierwsze, Łotwa od lat mierzy się z atakami hybrydowymi ze strony swoich wschodnich sąsiadów. Nie chodzi tylko o drony bojowe wlatujące w naszą przestrzeń powietrzną z Rosji, ale także o sztucznie wywołany kryzys migracyjny na granicy z przyjazną Kremlowi Białorusią, który rozpoczął się wiosną 2021 roku. | Po drugie, choć udział Łotwy nie jest największy — otrzyma ona 2,3 proc. całego programu, podczas gdy sąsiednia Litwa dostanie niemal dwa razy więcej, a Polska pozostaje największym beneficjentem — to wciąż znaczący zastrzyk dla gospodarki naszego małego kraju. Pozwoli Łotwie uniknąć rozciągania kluczowych zakupów obronnych na całą dekadę. | Po trzecie, SAFE opiera się na wspólnych zamówieniach — od obrony powietrznej i amunicji po drony i systemy obserwacji. Ma to szczególne znaczenie dla małych państw bałtyckich: Łotwy, Litwy i Estonii. Działając osobno, znacznie trudniej byłoby im poradzić sobie z potrzebami na taką skalę. | SAFE nie jest jednak prezentem ani dotacją. To pożyczka, którą trzeba będzie spłacić, nawet jeśli na korzystnych warunkach. To duża szansa, ale także poważna odpowiedzialność. Ten instrument trzeba wykorzystać mądrze — i bez zwłoki. | — Andrejs Timofejevs, dziennikarz TVNET GRUPA |
|
|
|
|
| | Warszawa · Polska · OKO.press | Miliardy na obronność w cieniu politycznego konfliktu | Ze względu na utrzymujące się rosyjskie zagrożenie dozbrajanie europejskich sił zbrojnych oraz odbudowa zdolności przemysłowych pozostają jednymi z kluczowych tematów polityki bezpieczeństwa. Do końca maja polskie Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało 50 kontraktów i 12 aneksów obejmujących różne rodzaje sprzętu wojskowego. Wśród zakontraktowanego wyposażenia znalazły się m.in. karabiny, bojowe wozy piechoty, drony, systemy artyleryjskie i jednostki morskie. | Kontrakty te zawarto w trybie tymczasowym, który dopuszcza indywidualne zakupy krajowe. Główna część finansowania w ramach SAFE ma jednak dotyczyć wspólnych zamówień realizowanych przez co najmniej dwa państwa. Takie rozwiązanie ma obniżać koszty i zwiększać kompatybilność sprzętu używanego przez europejskie armie. Polska nie podpisała jeszcze takich porozumień, ale wiadomo, że jednym z ważnych planowanych zakupów jest kontrakt na wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące. Ponieważ jedynym europejskim producentem takiego sprzętu jest Airbus, zakłada się, że Polska kupi samoloty A330 MRTT. | Silny europejski wymiar finansowania SAFE wywołał w Polsce poważny konflikt polityczny. Politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydent Nawrocki w ostatnich miesiącach stali się zdecydowanymi krytykami programu. Twierdzą, że uzależni on polską obronność od „brukselskich biurokratów” i ograniczy możliwość zakupu sprzętu produkowanego w USA. | Spór ten pokazał głębokie różnice między Prawem i Sprawiedliwością a liberalną koalicją rządzącą. Dla PiS Stany Zjednoczone — zwłaszcza USA pod przywództwem Donalda Trumpa — pozostają najważniejszym sojusznikiem i gwarantem bezpieczeństwa, podczas gdy Unia Europejska jest postrzegana jako mniej skuteczna. Dla pozostałych głównych sił politycznych w Polsce tradycyjna koncepcja bezpieczeństwa opiera się raczej na dwóch filarach: silnych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi oraz mocnym zakotwiczeniu w Europie. | Mniej widocznym, ale z pewnością obecnym elementem tego sporu jest także lobbing przemysłu zbrojeniowego. Zakup europejskich samolotów tankujących lub innego sprzętu może bowiem zamknąć część rynku dla firm amerykańskich. | – dr Michał Piekarski, adiunkt i ekspert ds. obronności na Uniwersytecie Wrocławskim, OKO.press |
|
|
|
|
| | Wiedeń · Austria · Die Presse | Austria rezygnuje z nowych unijnych pożyczek na obronność | Dla Austrii zaciąganie własnych pożyczek na wzmocnienie sił zbrojnych jest tańsze niż korzystanie z nowego unijnego funduszu obronnego. | Dziewiętnaście państw członkowskich złożyło wnioski o pożyczki o łącznej wartości 150 mld euro w ramach nowego programu UE SAFE — poinformowała Komisja Europejska. Plan inwestycyjny Węgier jest nadal oceniany. Austrii nie ma wśród tych państw. Oprocentowanie pożyczek SAFE jest obecnie wyższe niż koszty finansowania austriackiej Federalnej Agencji Finansowania. | Do końca 2030 roku SAFE ma wypłacić do 150 mld euro w formie takich pożyczek. Państwa członkowskie będą musiały je spłacić najpóźniej do 2070 roku. | SAFE ma także zachęcać do wspólnych zamówień. Przy każdym projekcie finansowanym z takiej pożyczki muszą współpracować co najmniej dwa państwa członkowskie. Uczestniczyć mogą również Ukraina i wszystkie pozostałe państwa kandydujące, a także Szwajcaria, Norwegia, Islandia i Liechtenstein oraz państwa, które zawarły z UE partnerstwa w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa — przede wszystkim Wielka Brytania. | W pierwszej fazie pożyczki są przeznaczone na obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy artyleryjskie oraz rakiety i amunicję. Później mogą finansować także drony i systemy antydronowe, ochronę infrastruktury krytycznej, mobilność wojskową oraz inne elementy nowoczesnej obronności. | SAFE jest częścią pakietu, który ma uruchomić około 800 mld euro dodatkowych wydatków obronnych w państwach członkowskich w ciągu najbliższych czterech lat. Największa część tej kwoty — 650 mld euro — ma pochodzić z tzw. krajowej klauzuli wyjścia. Pozwala ona państwom członkowskim przez maksymalnie cztery lata wyłączać wydatki obronne do wysokości 1,5 proc. rocznego PKB z nowego zadłużenia uwzględnianego przy ocenie ryzyka uruchomienia procedury nadmiernego deficytu. | Rada UE przyznała tę klauzulę łącznie 18 państwom członkowskim. W odniesieniu do PKB z 2025 roku daje to Austrii około 7,6 mld euro dodatkowej przestrzeni budżetowej, którą można wykorzystać m.in. na zakup nowych samolotów wojskowych. | — Oliver Grimm, korespondent „Die Presse” w Brukseli |
|
|
|
|
| | Zagrzeb · Chorwacja · Telegram.hr | Nawet SAFE nie chroni przed niekompetencją | Security Action for Europe (SAFE) to bardzo dobry instrument finansowy, zaprojektowany po to, by wzmacniać gotowość obronną państw i uzupełniać najważniejsze luki w zdolnościach ich sił zbrojnych, a docelowo także pobudzać europejski przemysł obronny. Długoterminowe, nisko oprocentowane pożyczki dostępne w ramach SAFE dają państwom członkowskim wyjątkową możliwość rozbudowy krajowej bazy przemysłu obronnego. Jednak w ramach zasad określonych przez Komisję Europejską decyzje dotyczące priorytetów, wydatków i wdrażania programu należą w całości do rządów krajowych. | Niestety Chorwacja jak dotąd wykorzystała tę wyjątkową szansę tylko w ograniczonym stopniu. Zagrzeb planuje przeznaczyć 1,7 mld euro na zakupy wojskowe o wątpliwej wartości strategicznej, niemal bez realnych korzyści dla krajowego przemysłu obronnego. | Problem dobrze pokazuje jeden przykład. Znaczna część środków zostanie przeznaczona na zakup 44 niemieckich czołgów Leopard 2A8. SAFE sfinansuje 1,14 mld euro z całkowitej wartości pakietu wynoszącej 1,5 mld euro. Czołgi mają zastąpić pojugosłowiańskie M-84, produkowane w Chorwacji na licencji radzieckiej konstrukcji T-72 pod koniec XX wieku. | Chorwacka armia nie ma jednak ani doktryny, ani utrwalonej taktyki użycia ciężkich czołgów podstawowych. Co więcej, krajowa infrastruktura i system logistyczny nie są dobrze przystosowane do obsługi pojazdów o takiej masie. Ważniejsze jest jednak to, że chorwackie siły zbrojne mają wiele krytycznych luk zdolnościowych, które prawdopodobnie powinny mieć wyższy priorytet niż zakup czołgów. Dotąd rząd nie opublikował żadnej analizy ani opracowania uzasadniającego tę decyzję zakupową. | Chorwacji brakuje spójnej krajowej polityki obronnej. W konsekwencji nie ma też kompleksowych ram planowania obronnego. Może to brzmieć trudno do uwierzenia, ale planowanie obronne jako systematyczny, zinstytucjonalizowany proces najwyraźniej w Chorwacji nie istnieje. | Choć pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę zasadniczo zmieniła charakter wojny w kilku obszarach, chorwacki rząd wciąż nie przeprowadził kompleksowego przeglądu obronnego państwa. W efekcie chorwaccy decydenci polityczni postrzegają modernizację sił zbrojnych jako serię odrębnych decyzji zakupowych, a nie jako całościowe dostosowanie strategii wojskowej, doktryny, struktury sił i organizacji armii do nowych zagrożeń bezpieczeństwa, nowych technologii i zmieniającego się charakteru wojny. | Zamiast tego modernizacja obronności stała się zbiorem doraźnych, politycznie motywowanych decyzji. Żaden unijny instrument finansowy, choćby najlepiej zaprojektowany, nie jest w stanie zrekompensować niekompetencji rządu krajowego. | — Gordan Redežpović, publicysta i analityk obronności, Telegram |
|
|
|
|
| §03 · PODCAST | | SAFE: czy Europa potrafi wspólnie odbudować swoją obronność? | „Jeśli państwa członkowskie spełnią te zobowiązania, to w ciągu najbliższych dziesięciu lat wszystkie państwa Unii Europejskiej wydadzą około 7 bilionów euro. To ogromna kwota. Ale bez pożyczek SAFE te pieniądze pojawiałyby się powoli, ewolucyjnie”. | Andrius Kubilius, komisarz UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej | |
|
|
| W tym odcinku podcastu LensEU przyglądamy się temu, jak działa SAFE, dlaczego ten instrument powstał i co może oznaczać dla przyszłego bezpieczeństwa Europy. Rozmawiamy z europejskim komisarzem ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andriusem Kubiliusem, który wyjaśnia, dlaczego Europa nie może już opierać się na dawnych założeniach bezpieczeństwa i dlaczego wspólne zamówienia obronne stały się strategiczną koniecznością. | Sprawdzamy także, jak do programu podchodzą różne państwa członkowskie. Na Łotwie SAFE jest postrzegany jako szansa na przyspieszenie modernizacji armii i jednoczesne wzmocnienie rozwijającego się krajowego przemysłu obronnego. Współpracownik OKO.press i ekspert ds. obronności dr Michał Piekarski mówi o tym, jak program stał się częścią polskiego sporu politycznego o suwerenność, europejską autonomię strategiczną i długoterminowe priorytety obronne państwa. Współpracownik Telegram.hr i analityk obronności Goran Redžepović zastanawia się, czy rząd Chorwacji rzeczywiście wykorzystuje te środki do uzupełnienia najpilniejszych luk w zdolnościach wojskowych kraju. | W tym odcinku zastanawiamy się nie tylko, jak Europa zamierza finansować swoje dozbrajanie, ale także czy kontynent jest w stanie przezwyciężyć dekady rozdrobnionych zamówień obronnych, wzmocnić własny przemysł zbrojeniowy i zbudować zdolności wojskowe potrzebne w coraz mniej przewidywalnym środowisku bezpieczeństwa. |
| | | | | | |
| | |
|